Weekend? Ostatnimi czasy to chyba nie wiem co to znaczy... Oprócz tego,
że mogę odespać poprzedni tydzień i wyspać się na zaś, to nic w nim
takiego cudownego. Dlaczego? Otóż:
Piątek? ZADANIA :)
Sobota? ZADANIANiedziela? ... - sami się domyślcie :P
a więc właśnie tak to wygląda... :D
ale żeby nie było tak nudno, to na weekendowe pomysły na dietowe dania obiadowe, zawsze wynajdę chwilkę :)
część z Was wie, a jeżeli nie wie to mówię, iż w weekendy zawsze pozwalam sobie na ziemniaki :D najczęściej frytki, które uwielbiam, nawet w dietetycznej postaci :)
a tak wyglądał mój sobotni obiadek:
![]() |
Frytki z kawałkami kurczaka i pomidorkami cherry :) |
a niedziela?
Kto z Gacowiczów próbował ugotować dietetyczną zupę, zapewne wie, że jest ona raczej niezjadliwa, choć bardzo sycąca. Ja w sobotę rozbiłam z mamą dynię i wpadłam na pomysł ugotowania zupy krem z dyni i powiem Wam, że jako alternatywa do wiecznie goszczącej na moim talerzu `surówki` z kurą, sprawdza się doskonale :DPodaję przepis:
*W garnuszku zagotowałam ok. 1,5 - 2 szkl. wody z listkiem laurowym, zielem angielskim, pieprzem ziarnistym, tartą marchewką, porem i 2 ząbkami czosnku
*Chwilę pogotowałam i wrzuciłam kawałki dyni (u mnie było 2*130g - gotowałam na 2 dni)
*Gdy dynia była miękka, zmiksowałam zupę blenderem i...JADŁAM! :D
![]() |
Niedzielny obiad - krem z dyni i pieczona pierś z kury :) |
Do kremu nie dawałam żadnych przypraw. Słodycz dyni była wystarczająco bogatym smakiem, więc nie chciałam jej `zabijać` pikantnymi przyprawami lub czymkolwiek innym :P |